Ale piękny ten październik!
Prognozę pogody oglądam zawsze z dużym niedowierzaniem - wszyscy wiemy, że meteorologia ma za dużo wspólnego z proroctwem - dlatego też zapowiedzi słonecznej pogody z kilku ostatnich dni nie traktowałam poważnie. Jednak ku memu zaskoczeniu i ogromnej radości, ciepły jesienny płaszczyk zostawiłam dziś w domu i do pracy ruszyłam tylko w cieniutkiej kurteczce.
Wysoka temperatura skłoniła mnie nawet do popołudniowego spaceru. Wydarzenie to wyjątkowe w moim wypełnionym po brzegi dniu "powszednim", taki luksus zostawiam sobie zazwyczaj na weekend. Ale nie dziś:)
Każdemu polecam taki półgodzinny spacerek po lesie.
A po spacerze pora na maszynę do szycia. Lubimy się z każdym dniem coraz bardziej:)
Zdjęcie, ze względu na tragiczne światło, odbarwione, ale myślę, że jutro to nadrobię.
A jak wy spędzacie wolne chwile?



